
|
|
| |
| Autor | Wiadomość |
|---|
Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Sro Sty 19, 2011 10:37 pm | |
| Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie. Ochroniarz pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie mam.
- A może siekierkę?
- Nie mam.
- Nóż?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi:
- Ja pierdole, to niech pan chociaż to weźmie...
Jedzie sobie chlop ze wsi, widzi, a tam kobieta do niego macha... On jako gentleman:
- Podwieść cię?
- Nie! Po trzysta!
Porwano córkę bogacza. Dwa dni później porywacze dzwonią, żądając okupu:
- Dwa miliony dolarów? To mi zajmie kilka dni - odpowiada bogacz - ale najpierw dajcie mi porozmawiać z córką.
Kiedy córka dostała słuchawkę, zdążyła tylko spokojnie
powiedzieć: "Tato, wszystko jest ok".
- Dwa miliony dolarów - mówią porywacze - w gotówce... niskie nominały... używane banknoty... nie informuj policji... masz trzy dni - i odłożyli słuchawkę.
Bogacz zabrał więc całą gotówkę, jaką miał w sejfie, poleciał do banku, by wyciągnąć pieniądze z rezerwowego konta. Niestety większość pieniędzy zainwestowana była w papiery wartościowe i aby je spieniężyć, potrzeba by było więcej czasu. Pomyślał o znajomych bogaczach, ale większość z nich była nieosiągalna. W sumie uzbierał 500 tysięcy dolarów i przez dwa dni zastanawiał się, co zrobić.
Nadszedł wielki dzień. Telefon zadzwonił i przy telefonie był kidnapper:
- Dajcie mi najpierw pogadać z córką - mówi bogacz.
- Halo? Tato? - w słuchawce głos córki.
- Tak moja księżniczko. Czy wszystko dobrze z Tobą?
- Tato, jestem cała i zdrowa.
- Słuchaj córeczko, mam złe wieści. Nie zdołałem zebrać całej sumy, mam nadzieję, że uda mi się ich przekonać do 500.000, bo tyle tylko mam i nie skrzywdzą Cię z tego powodu.
- Tato nie martw się. Wypracowałam umowę z nimi. Za każdym razem, gdy spełnię ich seksualną fantazję, odejmą od żądań 1000$ - mówi córka.
- O, mój Boże! Nie, mój skarbie! - krzyknął ojciec.
- Tato, nie martw się, są nam winni 15 tysięcy...
Do autobusu wsiada skin. Jedna babcia ustępuje mu miejca i mówi do drugiej:
- Biedny chłopak, nie dość, że po chemioterapii, to jeszcze w butach ortopedycznych.
Przychodzi koleś do knajpy:
- Barman, piwo!
Patrzy, a na ladzie stoi słój wypełniony do połowy 100-wami. Pyta barmana:
- Na co to?
- To nagroda dla tego, kto rozśmieszy w stajni konia - jeżeli mu się nie uda, to dokłada swoją stówę.
Koleś poszedł i za chwilę słychać, jak koń zanosi się ze śmiechu. Koleś wrócił, wziął słój z kasą i wyszedł.
Po miesiącu ponownie zawitał do tej knajpy, patrzy - znów stoi słój z kasą. Pyta barmana:
- Na co to?
- To dla tego, który zmusi konia do płaczu, bo od ostatniej pana wizyty cały czas się śmieje - jak ktoś nie da rady go zmusić do płaczu, to dorzuca 100.
Poszedł i za chwilę słychać, jak koń okropnie zawodzi. Koleś wrócił, bierze słój i chce wychodzić, a barman do niego:
- Panie! Moment - jak pan to zrobił?
- To proste! Tamtym razem powiedziałem mu, że mam większego ptaka od niego, a teraz mu go pokazałem!
Partyzanci uciekają przed Niemcami. Wpadli do obory, patrzą - skóra krowy leży na ziemi. No to szybko ją na siebie zakładają. Franek poszedł na przód, a Heniu na tył. Niemcy wbiegają do obory, widzą wychudzone zwierzę, a że Niemcy to gospodarny naród, postanawiają trochę podtuczyć chudą krowę. Franek z przerażeniem szepcze do Henia:
- Jezu, oni kubeł siana niosą! Co robić?
- Jedz, Franiu, bo się wyda.
Wściekły Franek zjadł, co mu dali, ale widzi, że idą z dokładką.
- Heniek, oni niosą drugi kubeł siana! Co robić?
- Jedz, Franiu! Bo się wyda!
- Zjadł wszystko, a za chwilę:
- Oni z wiadrem wody idą! Co robić?
- Pij, Franiu, pij, bo się wyda!
Franek wypił i nagle dostał ataku śmiechu.
- Ty, Franek, z czego się śmiejesz?
- Trzymaj mnie mocno, Heniu, oni prowadzą byka. __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Raszid lvl 75


Posts: 324 Join date: 04/10/2009
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Czw Sty 20, 2011 2:48 pm | |
| A toś poszedł po bandzie W autobusie siedzi sobie wielka pani z wyniosłą miną i patrzy za okno. Obok stoi pijak i kiwa się nad nią ,kiwa,kiwa i wreszcie nie wytrzymuje i pyta się jej: -Co pani robi? ona z pogardą odpowiada: -myślę.... Nagle autobus gwałtownie zahamował i kobieta z impetem wpadła pod siedzenie. Pijak patrzy tak na nią jednym okiem i mówi: -ale żeś k**wa wymyśliła!! |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Czw Sty 20, 2011 11:34 pm | |
| Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej, że okres jej się spóźnia o dwa miesiące. Przerażona matka pobiegła do apteki po test ciążowy i po chwili wiadome jest, że dziewczyna jest w ciąży. Zdenerwowana matka krzyczy:
- Co za świnia Ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać.
Więc dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego.
Po pół godziny pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku.
Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
- Wasza córka powiedziała mi, o co chodzi, ja jednak niestety, ze względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak zapewniam Was, że nie chcę się migać od odpowiedzialności, więc jeżeli urodzi się córka, to zapiszę jej 3 sklepy i milion dolarów. Jeżeli to będzie syn, to dostanie 2 fabryki i milion dolarów. A gdy urodzą się bliźniaki, to dostaną po 5 milionów dolarów. Jednak jeżeli wasza córka poroni...
W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku nie odezwał się słowem:
- To przelecisz ją jeszcze raz.
Na komisariat doprowadzono trzech mężczyzn, oskarżonych o wywołanie bójki w tramwaju. Komisarz przesłuchuje jednego po drugim.
Pierwszy zeznaje Murzyn:
- Moja nic nie rozumieć. Moja jechać sobie spokojnie tramwajem, i nagle mężczyzna stojąca koło mnie dać mi pięścią w buzię.
Drugi zeznaje student:
- Jechałem sobie tramwajem na uczelnię. Nagle widzę: wsiada Murzyn i staje koło mnie. No nic, Murzyn jak Murzyn, jadę sobie dalej. I wtedy Murzyn stanął mi na stopie. Myślę sobie: Murzynowi zwracać uwagę to tak jakoś głupio, pewnie nie za dobrze rozumie język polski, może sam zejdzie. Dam mu minutę. Odczekałem z zegarkiem w ręku minutę, a ten mi dalej stoi na nodze. No to dałem mu jeszcze minutę. Patrzę, kolejna minuta mija, a ten jak gdyby nigdy nic stoi dalej na mojej stopie. Wytrzymałem tak cztery kolejne minuty, a potem tak się wkurzyłem, że po prostu dałem mu w ryj.
Potem zeznaje trzeci facet:
- Jadę sobie tramwajem. Patrzę, przede mną stoją koło siebie: Murzyn i student. I ten student tak patrzy - to na zegarek, to na Murzyna. I znowu: to na zegarek, to na Murzyna. I nagle spojrzał na zegarek i jak Murzynowi nie da w mordę! No to ja pomyślałem, że w całej Polsce się zaczęło.
Polak, Niemiec, Rusek i murzyn płyną na tratwie. Nagle Polak mowi:
- Jest nas za dużo na tej tratwie. Wyrzućmy Murzyna!
A Niemiec na to:
- To nie fair! Ja będę zadawał pytania. Kto nie odpowie *idzie pobiegać z tratwy!
Pierwszy Polak:
- W którym roku spadła bomba na Hiroszimę?
Polak mysli...
- W 1945.
Niemiec mowi:
- Dobrze, zostajesz.
Drugi Rusek:
- A ile zginęło ludzi?
Rus mysli...
- 60 tysiecy.
Niemiec mowi:
- Dobrze zostajesz.
Trzeci murzyn:
- Murzyn, podaj nazwiska! __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Pon Sty 24, 2011 10:22 pm | |
| Wsiada kobieta do windy, za nią wpada facet w kominiarce. Rób mi loda!!! Ale proszę pana... -Kurwa, rób loda!!! Klęknęła, zrobiła gościowi loda. Facet ściąga kominiarkę, a to jej mąż... I co, kurwa, dało się?!
Stara życiowa mądrość, mówiąca "Dają, to bierz" powinna być wystarczającym argumentem, zachęcającym kobiety do zrobienia laski.
Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie?! - odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramkę fotografii jakiegoś mężczyzny.
- To Twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Pon Sty 24, 2011 11:50 pm | |
| Chyba coraz bardziej zboczone dowcipy daje ale lece dalej tym tropem...  Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi: - Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę. Drwal się zgodził i wspólnie z caryca odliczali kolejne orgazmy drwala: - 1, 2, 3, ..50, ........,90, ..... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy: - 100! - Nie, 99 mówi drwal. - 100, według moich rachunków jest już setny raz. - Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa! Młody plemnik pyta się starszego o to jak dochodzi do zapłodnienia. Starszy wyjaśnia mu, że najpierw musi przepłynąć kawał drogi, a jak dopłynie do drzwi musi zapukać i ładnie się przedstawić: "Dzień dobry jestem plemnik". Z za drzwi usłyszy " Dzień dobry jestem jajeczko", drzwi się otworzą, on wpłynie do środka i dojdzie do zapłodnienia. Po jakimś czasie doszło do wytrysku i młody plemnik płynie, tak jak mu starszy kolega kazał. Gdy dopłynął do drzwi zapukał i ładnie się przedstawił: "Dzień dobry jestem plemnik!" Ale w odpowiedzi usłyszał: "Dzień dobry jestem migdałek". Trzech facetów rozmawia o tym, jakie pochwy mają ich żony. Porównują je do miast. Pierwszy mówi, że jego żona ma jak Paryż. Dlatego, że taka jest wspaniała, tętniąca życiem. Drugi mówi, że jak Londyn. Zawsze taka mokra, troszkę tajemnicza. A trzeci, że jego żony jest jak... Bydgoszcz! - Dlaczego?! Pytają tamci. A on na to: - Dziura... po prostu dziura! __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Xergoos r8 beast


Posts: 1540 Join date: 27/09/2009 Age: 29 Location: Poland
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Wto Sty 25, 2011 7:23 pm | |
| tak czytam te wasze dowcipy i dochodze do wniosku ze tu nikt normalny nie mieszka...Oo |
|  | | Immo r8 beast


Posts: 1078 Join date: 29/09/2009 Age: 21 Location: Wrocek
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Sro Sty 26, 2011 2:32 am | |
| |
|  | | Mevisto lvl 75 über master


Posts: 518 Join date: 27/09/2009 Age: 25 Location: Daleko od noszy
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Sro Sty 26, 2011 8:07 am | |
| JAK TO NIE  |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Sro Sty 26, 2011 11:43 pm | |
| Przyszedł facet do burdelu - Dzień dobry, chcialbym zamówić sobie panienkę. - Proszę, tu jest cennik - mowi burdelmama. - Ale ja nie mam tyle pieniędzy... - Niech pan pokaże ile ma. - ... - Uuuu, za tą forse to żadnej panienki pan nie dostanie, jedynie może być pan Marian - No jak ma być to niech będzie - odparl facet. Zeszli do kotłowni, do palacza Mariana - Panie Marianie, klient do pana! Pan Marian odstawił wiadro z węglem, szufle, zdjął spodnie i wypiął się w stronę klienta. Klient spojrzał z niesmakiem na brudnego tłustego i zarośniętego Mariana, próbuje się do niego dobrać, ale nie bardzo wie jak. Mówi więc: - Ty, może byś mi pomógł? Na co Marian odwrócił głowę, wypluł papierosa, zatrzepotał rzęsami i powiedział ochrypłym basem: - KOCHAM CIĘ...
Trzej Polacy wrócili z Ameryki po kilku miesiącach pracy. Przed spotkaniem z żonami postanowili iść do lekarza przebadać się, bo to nigdy nie wiadomo co człowiek złapie na obczyźnie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pół godziny, w końcu wychodzi załamamy. - No i co lekarz powiedział? - pytają koledzy. - AIDS! Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany. - No i co? - AIDS! Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłużej. Nagle wybiega uradowany: - Kiła! Kiłeczka! Kiłunia!!
Jasio podejrzał, jak jego dziadek "załatwiał się" za stodołą. Po chwili pyta:
- Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisało?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
- To był ślimak.
- Tak też myślałem - mówi Jasio - bo to do chuja nie było podobne!
Dzwoni Małgosia do Jasia.
- Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia.
- Tak, słucham.
- Jasiu, jestem w ciąży.
- Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru. __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Sro Sty 26, 2011 11:50 pm | |
| Przyjaźń między kobietami:
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki. Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek... żadna nie potwierdziła....
Przyjaźń między mężczyznami:
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwierdziło, że spał, a 2 - że jeszcze jest...
Po analizie wyników lekarz nie zostawia nadziei pacjentce: - Przykro mi, ale został pani tylko dzień życia Cała we łzach wraca do domu i zdaje relację mężowi - Kochanie trudno, skoro jest jak jest to chciałabym dzisiejszej nocy dziko się z tobą kochać... Mąż po chwili namysłu; - Halinko, łatwo ci powiedzieć "dziko się kochać" ty rano nie będziesz musiała wstawać.
Przychodzi mąż do domu i widzi na stole wibrator. Wściekły pyta żony:
- Co to ma znaczyć?!
Żona odpowiada:
- Nie Twój interes!
Z wiekiem mężczyzna dochodzi do wprawy jeśli chodzi o sex i czas jego trwania. Może np. cały wieczór surfować po stronach porno a następnie położyć się obok swojej kobiety i ... spokojnie zasnąć. __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Czw Sty 27, 2011 2:05 pm | |
| Sylwester. Kolega składa koledze życzenia noworoczne:
- Pieniędzy ci nie życzę, bo już masz. Sławy ci nie życzę, bo masz. Zdrowia ci nie życzę, bo masz. Ale życzę ci, żeby cię żona nie zdradzała.
Facet budzi się ok. 13.00 na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
- Kochanie, wypoczywaj, jak będziesz czegoś potrzebował, to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona.
Skonsternowany facet pyta syna, co się stało - czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to:
- Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie, powiedziałeś:
"Spie...laj, ty stara k...., jestem żonaty!"...
Maż z żoną ulegli bardzo poważnemu wypadkowi.
Po kilkunastogodzinnnej operacji żony do męża wychodzi lekarz i mówi:
- Proszę Pana, na początek dobra wiadomosć, żona operację przeżyla.
Mąż wyraża radość.
- No tak, mówi lekarz, ale wie Pan, muszę Pana poinformowac o paru sprawach. Otóz: po pierwsze - ta operacja nie jest jedyna, żona musi przejść jeszcze bardzo poważny zabieg w specjalistycznej klinice, tego nie refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia, koszt operacji to około 70-80 tysięcy złotych.
To nie wszystko, żona wymagać będzie dlugotrwałej, w zasadzie dożywotniej rehabilitacji w bardzo specyficznych warunkach, nie muszę dodawać, ze nie refunduje tego NFZ, koszt miesięczny to jakieś 2 000 PLN. No i ponadto żona jako inwalida wymagać będzie specjalistycznego sprzętu i środków higienicznych, to kosztuje jakieś 1500-2000 PLN mięsiecznie, oczywiście NFZ w żaden sposób w kosztach nie partycypuje.
Zapada cisza.
Wtem lekarz klepie męża w ramię i mówi:
- Eee, żartowalem, nie żyje. __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Czw Sty 27, 2011 2:09 pm | |
| Kowalski pracuje w kostnicy i przygotowuje pana Rysia do pogrzebu. Odkrywa jego ciało i widzi niesamowicie dużego członka. Odcina go, aby pokazać żonie ten ewenement. Chowa do teczki i przynosi do domu.
- Kochanie, patrz, co odkryłem!
Żona na to:
- O Boże, Rysiek nie żyje!
- Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
- A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?
Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak, kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy byli sami powiedział:
- Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
- Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
"Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć."
Odpowiedź przyszła parę dni później.
"Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, mama"
Gadka na podryw:) Wyobraź sobie, że Twoje lewe udo to Wielkanoc, a twoje prawe udo to Boże Narodzenie. Czy mogę wpaść i odwiedzić Cię między świętami? __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Czw Sty 27, 2011 9:17 pm | |
| Mąż wraca z polowania i widzi żonę z kochankiem. Spokojnie zdejmuje flintę z pleców, ładuje i mówi:
- Za to, co mi zrobiłeś, to ja teraz ten interes ci odstrzelę.
Facet błaga:
- Panie! Ulituj się pan! Daj mi jakąś szansę!
Mąż myśli przez chwilę i mówi:
- No dobra. Możesz se go rozhuśtać...
A man had been drinking at a pub all night when the bartender finally decided to close up shop. So the man stood up to leave and fell flat on his face. He tried to stand one more time; same result. He figured he’d crawl outside and get some fresh air to try to sober up.
Once outside he stood up and fell flat on his face. So he decided to crawl the four blocks to his home. When he arrived at the door he stood up and again fell flat on his face. He crawled through the door and into his bedroom. When he reached his bed he tried one more time to stand up. This time he managed to pull himself upright, but he quickly fell right into bed and was sound asleep as soon as his head hit the pillow.
He was awakened the next morning to his wife standing over him, shouting, “So, you’ve been out drinking again!”
“What makes you say that?” he asked, putting on an innocent look.
“The pub called — you left your wheelchair there again.”
W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu.
Któregoś jednak dnia księdzu zginął kogut.
Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął jakiś
czas, a koguta nie ma.
Ksiądz zmartwił się doszedł do wniosku, że mu ukradziono koguta.
Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia, ksiądz
ich powstrzymał:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia.
(W tym miejscu należy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale
może też oznaczać męskiego członka).
- Chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta?
Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział
koguta?
Wszystkie kobiety wstały.
- Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej, kto
ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?
Połowa kobiet wstała.
- Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział ostatnio
mojego koguta?
Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista...
Gun Shop Owner: Hi, How can I help you?
Client: I am looking for a gun.
Owner: What kind of gun are you looking for?
Client: (pointing at the biggest handgun in the case): That one looks about right.
Owner: (very surprised): Why do you need a .44 magnum?
Client: It is for shooting at cans.
Owner: (pointing at a small handgun) Well, this is the perfect size for shooting at cans.
Client: (pointing again at the .44) Nah, I need this one.
Owner: OK, what kind of cans are you shooting at?
Client: Mexi-cans... Puerto Ri-cans... Afri-cans...
- Name?
- Adu Dalah Serafi
- Sex?
- Four times a week
- No, no, no... male or female?
- Male, female... sometimes camel... __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Pią Sty 28, 2011 10:58 pm | |
| W Japonii, kiedy pociąg ma opóźnienie, maszynista robi sepuku. W Polsce, kiedy pociąg ma opóźnienie, maszynista robi sekupe.
Był sobie kiedyś człowiek, który już w bardzo wczesnej młodości marzył, by zostać "wielkim" pisarzem.
Gdy spytano go, co dla niego oznacza "wielki" odpowiedział: - Chciałbym pisać teksty, które cały świat będzie czytał, teksty, na które ludzie będą reagować czysto emocjonalnie, które będą doprowadzać ich do łez, bólu, gniewu, krzyku i desperacji!
Człowiek ten zrealizował swoje dziecięce marzenie. Obecnie pracuje w Microsoft i pisze komunikaty o błędach.
Rozmawiają dwaj koledzy z pracy:
- Franek, dlaczego szef jest na ciebie zły od tygodnia?
- Tydzień temu była impreza zakładowa i szef wznióśł toast "Niech żyją pracownicy!" a ja zapytałem "Tak? A z czego?"
W państwowym zakładzie nastał nowy dyrektor. Zwołał zebranie wszystkich pracowników:
- Od teraz nastają nowe porządki.
Sobota i niedziela są wolne, bo to weekend.
W poniedziałek odpoczywamy po weekendzie.
We wtorek przygotowujemy się psychicznie do pracy.
W środę pracujemy.
W czwartek odpoczywamy po pracy.
W piątek przygotowujemy się do weekendu. Czy są jakieś pytania?
- Długo będziemy tak zapierdzielać?
Na przydrożnym parkingu prostytutka zatrzymuje poloneza.
Wychodzi starszy facet w gumowcach i kufajce i pyta:
- Hej, a co ty umiesz robic?
Ona odpowiada:
- Wszystko proszę pana.
Facet na to:
- To wsiadaj jedziemy murowac
Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku:
- Jestem na cmentarzu.
Po powrocie zastaje dopisek:
- Niech ci ziemia lekką będzie. __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | Furiat lvl 75


Posts: 319 Join date: 02/10/2009 Age: 35 Location: Home
 | Temat: Re: Kawały dowcipy Sob Sty 29, 2011 8:11 am | |
| Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego...
Dowódca: Skacz...
Tchórzliwy komandos: Nnnie...
Dowódca: Dlaczego nie?
Komandos: Bbbo się bbboje...
Dowódca: Skacz, bo pójdę po pilota!!!
Komandos: Ttto idź...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d..ie.
Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siła...
Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo się bbboje...
W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu.
Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:
- Silny był - mówi dowódca.
- Nnno, chhhyba ccoś tttrenował...
Był rok 1943. Spory konwój przemierzał wody północnego Atlantyku w drodze do Murmańska. Była jasna, księżycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten ląd trzy mile na prawej burcie? Właśnie U-boot strzelił torpedę. Idziemy w ciasnym szyku bez możliwości manewru. Według moich obliczeń, torpeda ta trafi nas za pięć minut. Zejdźcie do załogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutując, czym prędzej ruszył w głąb parowca by wykonać rozkaz. Ale że był osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chłop jak niedźwiedź, postanowił obrócić całą sprawę w żart. Wszedł do pomieszczeń załogi, zebrał marynarzy i rzecze:
- Widzicie, chłopcy, ten stołek tutaj? Jak zaraz pier*.*nę w niego członkiem, to cały statek w drzazgi pójdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wręcz sile bosmana, tym razem wybuchnęli śmiechem, kiwając głowami z niedowierzaniem. Rozeźlił się bosman okrutnie i jak nie wrzaśnie:
- To się załóżcie, gnojki jedne, jak żeście tacy pewni, a w międzyczasie zakładać kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zaczęli zbierać pulę zakładu, zakładając przy okazji kapoki. Bosman odczekał chwilę, spojrzał na zegarek, nonszalanckim ruchem wyciągnął narzędzie, spojrzał pogardliwie wokoło i BUM!
Statek poszedł w drzazgi! Pośród rozbitków, którzy uszli z życiem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podpływa do bosmana kapitan, cały szary z przerażenia.
- Na Boga, bosmanie, co się stało? Torpeda minęła statek za rufą! __________________________________ Anatomia to jest coś takiego, co ma każdy, ale mimo to dużo lepiej wygląda u kobiet [You must be registered and logged in to see this image.] |
|  | | |
| | Permissions in this forum: | Nie możesz odpowiadać w tematach
| |
| |
| |
|