no cóż mogę powiedzieć.... Pochwalę się tylko, że wynik mi się przyśnił na noc przed finałem - rozmawiałam z kolegą i powiedziałam mu: "mówię ci, że w finale będzie 1:0 dla... Niemiec". A za chwilę głupio mi się zrobiło, bo przecież chodziło mi o Hiszpanię. Tak czy inaczej, Holandia grała świetnie, Webb sypał kartkami aż miło, ładny mecz równorzędnych drużyn na ostatnim mundialu świata (jeśli wierzyć Majom).